sobota, 23 lutego 2013

Cegiełki i piwniczne wykopaliska:)

Czas na małe odkurzenie bloga, odliczamy już dni do przeprowadzki:) Po ostatnich tygodniach, w czasie których w całym mieszkanku rozpościerał się krajobraz marsjański, teraz wyłania się stopniowo jakiś widok:) Tak było wczoraj... tak, to ta sama ściana, pod którą siedziałam w poprzednim wpisie:D
Pomieszkując przez ten czas u Rodziców nie omieszkałam pobuszować nieco
po rodzicielskiej piwnicy. Czego tam nie ma, fiu fiu! W pudle po butach znalazłam 
swoją kolekcję temperówek, które kolekcjonowałam jakoś w okolicach wczesnej podstawówki.
Po nich widać znak czasu.
Znalazłam jeszcze starą czarną maszynę do pisania, jest dosyć mocno podniszczona - wymaga odnowienia i gruntownego odczyszczenia w zakamarkach mechanizmu. Tak sobie myślę, że fajnie by było znaleźć gdzieś dla niej miejsce na nowych włościach:)

A zima nadal się utrzymuje i nawet przedszkolne wróbelki dzielnie stawiają jej czoła:)
Uściski zasyłam:)
Magda