niedziela, 28 października 2012

Rękoczyny mojej Mamy:)

Od zeszłego roku wspólnie z moją Mamą wynajdywałyśmy i zbierałyśmy materiały z kwiecistymi motywami. Większość z nich upolowałyśmy w secondhandach. Z tych wszystkich kawałków Mama wyczarowała dla nas na lipcową rocznicę ślubu pościel: poszwę na kołdrę, dwie poduszki oraz kilka jaśków. Wszystko to dziergane ręcznie najczęściej późnymi wieczorami, bo moja Mama to typ sowy (w przeciwieństwie do mnie):)) Pysznie śpi nam się w tej pościeli, szczególnie gdy za oknem pierwsze oznaki zimy...:)

Przepraszam, że mnie tyle nie było, ostatnio dużo się dzieje - jeżeli wszystko dobrze pójdzie, 
to przełom tego i następnego roku spędzimy na przeprowadzkowych walizkach:)
Ściskam cieplutko:)
Magda

9 komentarzy:

  1. Cieszę się, że u Ciebie wszystko dobrze, trzymam więc kciuki za Wasze plany, by spełniły sie one w pełni ;-)) Pościel jest piękna, szczególnie cenna, że to szycie ręczne stworzyło ją ;-)) Pozdrawiam gorąco ;-))

    OdpowiedzUsuń
  2. W takiej pościeli też chętnie pospałabym;) Piękny prezent zrobiła Wam mama:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Madziu kochana najważniejsze,że jednak nie przepadłaś na wieki :)pościel jest przecudna,masz kochaną Mamusię :D
    cmoktam Ciebie w to zimowo-jesienne przedpołudnie .
    p.s. przeprowadzka ? a gdzie ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cmok, cmok, przeprowadzka całkiem niedaleko, tyle, że na nieco większy metraż:)

      Usuń
    2. och jak ja potrzebuję większego metrażu :)cmok,cmok :*

      Usuń
  4. jaka piękna pościel i zdolna mama!

    OdpowiedzUsuń