niedziela, 28 października 2012

Rękoczyny mojej Mamy:)

Od zeszłego roku wspólnie z moją Mamą wynajdywałyśmy i zbierałyśmy materiały z kwiecistymi motywami. Większość z nich upolowałyśmy w secondhandach. Z tych wszystkich kawałków Mama wyczarowała dla nas na lipcową rocznicę ślubu pościel: poszwę na kołdrę, dwie poduszki oraz kilka jaśków. Wszystko to dziergane ręcznie najczęściej późnymi wieczorami, bo moja Mama to typ sowy (w przeciwieństwie do mnie):)) Pysznie śpi nam się w tej pościeli, szczególnie gdy za oknem pierwsze oznaki zimy...:)

Przepraszam, że mnie tyle nie było, ostatnio dużo się dzieje - jeżeli wszystko dobrze pójdzie, 
to przełom tego i następnego roku spędzimy na przeprowadzkowych walizkach:)
Ściskam cieplutko:)
Magda