sobota, 30 lipca 2011

Mama wraca do pracy, a tata.. się ogarnia;)

Witajcie po dłuższej nieobecności:) 
Skończyło się moje domowe kurzenie i wróciłam do pracy, a lipiec z zadziwiającą prędkością przeskakuje mi w sierpień:) Wszyscy się przestawiamy na nowy rytm dnia: dużo wcześniej wstajemy, Milenkowy tata opanował sztukę ujarzmiania splątanych córeczkowych włosów i potrafi uczesać fajne kucyki, a ja zostałam kobietą pracującą, która po urlopie wychowawczym odkryła, że przebywanie w pracy mimo nawału obowiązków w pewnym sensie relaksuje, bo tam dziecięce łapki nie mają dostępu;)
Tylko gdzieś tam w oddali majaczą mi plany szycia....;)
Przepraszam, że długo do Was nie zaglądałam, czasem jedynie w biegu, ale postaram się wszystko nadrobić:)
Uściski jeszcze lipcowe Wam przesyłam, to byłam ja - Rózia Nitowniczka:))
Źródło: Wikipedia