poniedziałek, 28 lutego 2011

Jaja w groszki i matrioszki:)

Witajcie:)
Zauważyłam, że już na niektórych blogach małymi kroczkami albo i nieco większymi zaczyna wkradać się Wielkanoc, choć czasu jeszcze trochę zostało:) W tym roku Wielkanoc przejdzie szybko 
w majówkę... Czy ktoś jedzie na piknik - taki prawdziwy piknik - 
z wiklinowym koszem ze smakołykami i domową lemoniadą..?:)
Źródło: http://bookinalex.centerblog.net/
 Rozmarzyłam się wiosennie, ale póki co prezentuję uszyty przeze mnie wielkanocny dekoracyjny zestaw 5 jaj filcowych do zawieszenia. 
I jeszcze kolejna matrioszka z oseskiem w ramce do zawieszenia lub postawienia, tym razem w pastelowych odcieniach 
niebiesko-różowo-fioletowych.
Rozpoczęłam współpracę z Art Stacją i teraz tam można kupić moje prace, banerek galerii jest po prawej stronie:)
Ściskam cieplutko:)
Magda

czwartek, 24 lutego 2011

Herbata

Witajcie!
Lubicie herbatę? Wypijacie ją rutynowo czy jest to dla Was jakiegoś rodzaju celebracja smaku?:) Jaką herbatę najchętniej pijacie? Bo ja najbardziej ze wszystkich to uwielbiam czarną liściastą angielską za cudny aromat prawdziwej herbaty. Herbatę pijam zawsze z łyżeczką cukru, czasem z cytryną. Zielone ani owocowe herbaty w ogóle mnie nie ruszają, tzn. sporadycznie mogę się napić, ale bez entuzjazmu:)
Dawno temu byłam na plantacji herbaty w Gruzji i te połacie plantacji rozciągające się na wzgórzach Batumi zrobiły na mnie niesamowite wrażenie. 
Wiecie, że w skład takiego najszlachetniejszego gatunku herbaty wchodzą tylko 3 listki zerwane ze szczytu jednego krzaczka 
i potem im niżej zrywane liście, tym gatunek herbaty jest sortowany jako gorszy. Najgorszym odpadem jest herbata granulowana. Lepiej nie wnikać w jej skład:)
Wyszedł mi herbaciany post, a na koniec dorzucam jeszcze zdjęcie na fotograficzną zabawę Art Piaskownicy, tym razem inspiruje HERBATA.
A ja odpowiadam z gruzińskim akcentem:)
Pozdrawiam ciepło i bardzo dziękuję, że do mnie zaglądacie:)
Uściski:)
Magda

środa, 23 lutego 2011

Rękoczyny #13 AP

I znowu poczęstuję Was swoim pomysłem na kolejną zabawę 
Art Piaskownicy. Tym razem tematem jest ALFABET:)
Oto moja odpowiedź:) Przedmioty pochodzą z Milenkowego skarbca, a literka oczywiście uszyta przeze mnie już 
jakiś czas temu.
Pozdrawiam z póki co zimowego wtórnie Krakowa:)
Magda

niedziela, 20 lutego 2011

Łupy, matrioszka z oseskiem i coś o mnie:)

Witajcie:)
Ostatnio odwiedziłam moją ulubioną rupieciarnię i wyłowiłam  niebieską kołyskę dla lalek. Jest troszkę odrapana, ale coś z tym zrobię, a poza tym jest w bardzo dobrym stanie i ma ten odcień niebieskiego, który bardzo lubię, to taki kolor "greckie wakacje":)
Garść dużych guzików, ale nie bójcie się, nie wyrywam ich ukradkiem:)
Przypomniał mi się czeski film "Guzikowcy"...:)))
I aplikacja do wszycia z motywem folkowym.
A tu jeszcze dla odmiany coś uszytego, tym razem dla mojej kochanej Mamy matrioszka z oseskiem w czerwonościach:)
Spotkała mnie miła niespodzianka ze strony Kesler (bardzo Ci dziękuję, kochana:)), od której otrzymałam wyróżnienie, ale warunkiem jest napisanie 7 rzeczy, których nie pisałam o sobie na blogu:) 
No to jedziemy:
1) Nie wyobrażam sobie śniadania bez sera żółtego na kanapce.
2) Jestem leworęczna.
3) "Śniadanie wioślarzy" Renoir'a od zawsze mnie fascynuje.
4) Uwielbiam zbiegać po schodach niezależnie od obuwia jakie mam na nogach.
5) Marzy mi się podróż do Albanii.
6) Lubię małe podwórka otoczone starymi kamienicami, gdzie stoi trzepak, przebiegnie kot, a kolorowe pranie wisi na przechodnich balkonikach.
7) Posiadam nietypową umiejętność pisania od prawej do lewej 
w taki sposób, że tekst daje się odczytać tylko w lustrzanym odbiciu; akurat przydaje się do sporządzenia zaszyfrowanej listy zakupów albo do pokazania u Szymona Majewskiego co najwyżej;) 

środa, 16 lutego 2011

Pippi Langstrumpf

Witajcie:)
Dziś na tapecie będzie karnawał, bowiem bale karnawałowe odbywają się od Rio aż po Bałtyk:)
Milenka po raz pierwszy na swoim przedszkolnym balu przebrała się za Pippi:)
Ostatnie poprawki...
Oto moja mała nadwiślańska Pippi i jej galeria min:)
Tuniczkę domowymi sposobami przerobiłam z sukieneczki sięgającej za kolana i wszyłam dwie kieszonki - każdą w groszki:)
Miałam tylko jeden mały problemik, Milenka początkowo nie chciała mieć piegów, uparła się i koniec. No prawie koniec, 
bo wiecie, matka to na głowie stanie, by pokazać dziecku, 
że piegi fajne są:D
I udało się!:)
Karnawałowym pląsem ślę pozdrowienia 
pilnie wkuwając tabliczkę schorzenia:)
Magda

niedziela, 13 lutego 2011

Trochę tego i owego:)

Witajcie:)
Narobiłyście mi smaka swoimi ostatnimi przedweekendowymi kuchennymi wyczynami, więc upiekłam szarlotkę na kruchym cieście, bo Madzika i jej nowa Gosposia podrażniła moje nozdrza zapachem kruszonki z jabłkami:)
Gdy zawędrowałam do Oli, już pięknie prezentowały się apetyczne bułeczki, zatem wczoraj wieczorem postanowiłam też takie upiec:) Jednak do ciasta zamiast czosnku dodałam troszkę czarnuszki (bo my to jesteśmy czarnuszkożercami w pieczywie), a bułeczki uformowałam w kilka różnych kształtów. Wśród nich wyróżnić można ślimaczki, figę z makiem (czyli supełek) oraz rogalika:)
Jakiś czas temu uszyłam matrioszkę z oseskiem i nie miałam wtedy weny jakby ją wyeksponować. Przeleżała sobie parę miesięcy aż do chwili, w której umiejscowiłam ją w ramce.
Teraz matrioszka tuli swego oseska na półeczce w moim centrum dowodzenia:)

I na koniec kolejne wyzwanie AP, tym razem recyklingowe
o wdzięcznym temacie PUSZKA:)
Za materiał posłużyła mi puszka po kawie, z której zrobiłam wiosenną osłonkę dla mojego hiancynta.
Miłego wieczora Wam życzę i dziękuję, 
że tu w me skromne progi zaglądacie;)
Buziaki:)
Magda

czwartek, 10 lutego 2011

Graj w KOLORY #21 AP

Witajcie:)
Nadal siedzę w Art-Piaskownicy, bo pojawiło się bardzo interesujące wyzwanie kolorystyczne...
Przypomniało mi się, że mam jeszcze trochę filcowych 
skrawków. Moją odpowiedzią na przywołanie wiosny jesiennymi barwami jest broszka. 

Wiecie, mam w domu małą sroczkę, która podbiera cichcem moje błyskotki...:)
Dziękuję, że do mnie zaglądacie:)
Ściskam Was wszystkie:))
Magda

wtorek, 8 lutego 2011

niedziela, 6 lutego 2011

Polka Dots Avenue:)

Witajcie:)
Ostatnio zaszyłam się na dłużej, robótka nie miała końca, 
a nagminnie wiejący halny wcale nie sprawiał, by sprawy szły do przodu. Niemniej jednak chciałam Wam dziś zaprezentować 
coś w grochy:) Materiał pochodzi jeszcze ze skarbów rodzinnych 
z przełomu lat 60.  
Mając do dyspozycji tak dużą płachtę materiału, wyobraziłam sobie lato, słońce, błękitne niebo i .... czerwoną torbę typu hobo w grochy:) Wzór jej jest dostępny na stronie The Sewing Dork (jakie tam są cudne rzeczy!), dokonałam jednak pewnych modyfikacji po swojemu - pogrubiłam pasek, zszyłam go jednolicie bez zwężania na końcach; wszyłam rzepy, żeby torbę dało się swobodnie zapinać; dodałam również teleskopowy okrągły schowek na telefon.:)
Ostatnio spotkała mnie z Waszej strony bardzo miła niespodzianka, bowiem aż z trzech frontów napłynęły do mnie wyróżnienia - od Moemagdy, Madziki i Kesler - bardzo Wam dziękuję kochane!:))) 
Widzę, że większość z Was już je ma, więc kto ma ochotę i lubi szyć, niech się poczęstuje, bo wszystkie tu jesteśmy dla siebie siłą napędową w dzierganiu:))
Chciałam jeszcze nawiązać do naszej ostatniej zabawy książkowej, bo widzę, że wszystkie lubimy czytać:) Otóż całkiem niedawno odkryłam portal Lubimy czytać, w którym można założyć własną e-biblioteczkę z e-regałami i e-półeczkami i wymieniać się recenzjami, katalogować książki przeczytane i planowane:) Fajnie pomyślane:)
Dziś dwa razy wydzwaniał do mnie na komórkę jakiś pan i musiałam mu dwa razy powtarzać, że to pomyłka:"Proszę pana, nie jestem Dorotą z czatu z Inowrocławia":))))
Ściskam cieplutko odganiając halny;)
Magda